Wydarzenia

Wybrane wydarzenia w ramach programów przygotowywanych przez
Wrocławskie Stowarzyszenie Twórców Kultury

Wcześniejsze relacje z naszych działań znajdą Państwo w zakładce Archiwum

Wernisaż „Śnieżne święta w karnawałowych barwach”

8 stycznia 2026 r. Galeria Art Lubin rozbłysła światłem, ciepłem i tą szczególną energią, która pojawia się tylko wtedy, gdy ludzie spotykają się w imię sztuki. Wernisaż „Śnieżne święta w karnawałowych barwach” stał się przestrzenią dialogu między artystami z Lubina i Wrocławia – dwoma środowiskami, które połączyła wspólna pasja, wrażliwość i potrzeba dzielenia się pięknem.

Spotkanie poprowadził prezes LSTK, Wiesław Radojewski, a wśród ponad pięćdziesięciu uczestników znaleźli się m.in. delegacja z Wrocławia z prezesem WSTK Tomaszem Kocińskim, Starosta Powiatu Lubińskiego Paweł Kleszcz, a także liczni przedstawiciele organizacji kulturalnych i senioralnych. Już od pierwszych chwil czuło się, że to nie będzie zwykły wieczór. Uroczystość otworzyła poezja napisana specjalnie na tę okazję. Wiersze twórców z obu miast uniosły się nad publicznością niczym delikatny, świetlisty most, łącząc ludzi, wspomnienia i miejsca. A potem… przyszła muzyka, która porusza najgłębiej. Chór VIA MUSICA pod batutą Wojciecha Banacha przemienił galerię w przestrzeń wspólnego przeżywania. Każdy dźwięk niósł ze sobą ciepło, a gdy rozbrzmiały kolędy, cała sala, bez względu na wiek, doświadczenia czy miejsce, z którego przybyła – zaczęła śpiewać razem. Bez podziałów. Bez dystansu. Po prostu z serca.

To był wieczór, który przypomniał nam wszystkim, jak niezwykłą moc ma sztuka, gdy staje się spotkaniem, prawdziwym, szczerym, pełnym wzruszeń. Dziękujemy każdej osobie, która była z nami i współtworzyła tę wyjątkową chwilę. Dzięki Wam to wydarzenie pozostanie w pamięci na długo.

Ciepło i Tradycja: Wigilia 2025

Po raz ostatni w tym roku sala Rady Osiedla Gajowice rozbrzmiała radosnym śmiechem i ciepłem, stając się miejscem wyjątkowego spotkania – Wspólnej Wigilii Osiedlowej.

To było spotkanie pełne wzruszeń i tradycji. W miejsce formalnych prelekcji i warsztatów, tym razem królował duch dzielenia się i wspólnoty. Punktem centralnym wydarzenia był stół, który uginał się pod ciężarem pysznych, domowych potraw. To, co najbardziej urzekło, to fakt, że każdy z uczestników przygotował coś od siebie.

Przed wspólną wieczerzą, zebrani złożyli sobie wzajemnie najserdeczniejsze życzenia. W ciepłych słowach podkreślano wagę życzliwości i to, jak ważne jest, by w zabieganym przedświątecznym czasie znaleźć chwilę na bycie razem. Były podziękowania dla organizatorów i wszystkich, którzy zaangażowali się w przygotowanie sali, by wyglądała odświętnie.

Wigilia w Sali Rady Osiedla Gajowice udowodniła, że najpiękniejsze święta to te spędzone w gronie bliskich, a w naszej osiedlowej rodzinie te więzi są wyjątkowo silne. Zakończenie spotkania z nadzieją na równie udane celebracje w przyszłym roku sprawiło, że wszyscy opuszczali salę z ciepłem w sercach i duchem prawdziwie świątecznej atmosfery.

Harmonia i energia w  domu: Feng Shui w sali Rady Osiedla Gajowice

10 grudnia w Sali Rady Osiedla Gajowice odbyło się interesujące spotkanie poświęcone starożytnej chińskiej sztuce aranżacji przestrzeni – Feng Shui. Tym razem prowadzącą była Teresa Stąpór, która dzieliła się swoją wiedzą na temat harmonizowania energii w otoczeniu.

Spotkanie zgromadziło liczną grupę mieszkańców zainteresowanych tym, jak subtelne zmiany w domowym wnętrzu mogą pozytywnie wpłynąć na zdrowie, relacje i dobrobyt. Teresa Stąpór w przystępny sposób wprowadziła słuchaczy w podstawowe zasady tej filozofii, tłumacząc znaczenie przepływu energii Qi oraz rolę pięciu żywiołów (drewna, ognia, ziemi, metalu i wody) w aranżacji wnętrz.

Prelekcja skupiła się na praktycznych wskazówkach dotyczących rozmieszczenia mebli, doboru kolorów i wprowadzania elementów dekoracyjnych, które sprzyjają równowadze. Uczestnicy dowiedzieli się, jak zidentyfikować i wykorzystać najbardziej energetyczne obszary w swoich mieszkaniach, a także jak unikać pułapek aranżacyjnych blokujących pozytywny przepływ energii.

„Feng Shui to nie tylko układ mebli, to przede wszystkim świadome kształtowanie przestrzeni, w której żyjemy. Chodzi o to, by dom wspierał nasze codzienne cele i samopoczucie” – podkreślała Teresa Stąpór, odpowiadając na liczne pytania publiczności.

Spotkanie z Teresą Stąpór było cennym źródłem inspiracji dla wszystkich, którzy chcą wprowadzić więcej spokoju, równowagi i pomyślności do swoich domów przed nadejściem Nowego Roku. Była to doskonała okazja, by połączyć dbałość o świąteczny nastrój z głębszym dbaniem o harmonię w przestrzeni życiowej.

Świąteczna kreatywność w sercu Gajowic – „Być twórczym” pod okiem Joanny Tworkowskiej

W minionych dniach w Sali Rady Osiedla Gajowice panowała świąteczna atmosfera. Mieszkańcy osiedla zebrali się na warsztatach tworzenia ozdób bożonarodzeniowych, które zorganizowała Joanna Tworkowska z ramienia Wrocławskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury.

Pod kierunkiem doświadczonej instruktorki uczestnicy mogli wykazać się kreatywnością, przekształcając proste materiały w prawdziwe dzieła sztuki. Z malowanych szyszek, kolorowych papierowych gwiazd, błyszczących bombek, złotych śnieżynek oraz świeżych gałązek jodłowych powstawały wyjątkowe dekoracje.

Każdy uczestnik stworzył własny zestaw ozdób, które wkrótce ozdobią stoły i okna. Delikatne gałązki jodły, ozdobione lśniącymi kulkami i złotymi szyszkami, wprowadziły do sali klimat zimowego lasu, a papierowe gwiazdy rozświetliły przestrzeń świątecznym blaskiem. Efektem końcowym były piękne stroiki – zarówno na stół, jak i na ściany, które przywiodą do każdego domu ducha Bożego Narodzenia.

Warsztaty nie tylko dostarczyły praktycznej umiejętności, ale także umocniły więzi między mieszkańcami osiedla. Wspólne tworzenie w atmosferze radości i współpracy stało się doskonałą okazją do integracji i wspólnego przygotowania się do świąt.

Wrocławskie Stowarzyszenie Twórców Kultury oraz Rada Osiedla Gajowice dziękują wszystkim uczestnikom i zapraszają na kolejne wydarzenia kulturalne!

Oslo – stolica Norwegii w oczach Marii Nowak

03 grudnia sala Rady Osiedla Gajowice przeniosła się do stolicy Norwegii – Oslo, by przedstawić się w opowieści Marii Nowak. Spotkanie zostało zorganizowane przez Wrocławskie Stowarzyszenie Twórców Kultury.
Prelegentka przedstawiła bogatą kulturę i tradycje północnej stolicy. W barwnych zdjęciach ukazała charakter miasta, jego historię oraz nowoczesność.
Uczestnicy spotkania z zainteresowaniem wysłuchali osobistych wrażeń i emocji związanych z miastem Wikingów.
Dziękujemy Marii Nowak za niezapomnianą podróż!

Wyznania Podróżnika – spotkanie literacko-muzyczne z Zosią Zelman

26 listopada sala Rady Osiedla Gajowice stała się sceną wyjątkowego spotkania kulturalnego, gdzie Zosia Zelman, znana z głębokich refleksji filozoficznych, zaprezentowała swoje metafizyczne doświadczenia z podróży do najbardziej odległych i tajnych miejsc. Organizatorami wydarzenia była Wrocławskie Stowarzyszenie Twórców Kultury, które znowu udowodniło swoją misję – promowanie dialogu między kulturami i głębokim zrozumieniem świata.

W prelekcji Zosia opowiedziała o swojej podróży, gdzie szukała odpowiedzi na pytania o granice ludzkiej świadomości, czasu i przestrzeni. „W tych miejscach człowiek staje się nie tylko obserwatorem, lecz uczniem natury i tajemnicy uniwersum” – podkreśliła, opisując chwile, w których wznosiła się na szczyty, medytując nad relacjami między kulturамi, mitologiami i współczesnością. Jej słowa łączyły wrażliwość turystyczną z intelektualną, budując wizję świata jako jednego ogromnego, złączonego wszechświata.

Do prelekcji towarzyszyła delikatna, ale intensywna oprawa muzyczna Alicji Lewandowskiej, która grała utwory muzyki klasycznej. Jej gra na flecie poprzecznym, pełna melancholii i spokoju, doskonale komplementowała atmosferę refleksji, tworząc tło dla głębszego zrozumienia słów prelegentki.

Spotkanie było częścią szerszej misji: promowania wiedzy i doświadczeń, które łączą ludzi i kultury. Zosia Zelman i Alicja Lewandowska pokazały, jak filozofia i muzyka mogą wspólnie budować nowe perspektywy rozumienia świata.

Wrocławskie Stowarzyszenie Twórców Kultury tworzy wydarzenia, które łączą sztukę, podróż i refleksję – a dla mieszkańców Gajowic to kolejna okazja do wyjścia poza codzienność.

Chiny w obiektywie Tomasza Kocińskiego: pierwsza część cyklu o Dalekim Wschodzie

19 listopada – sala Rady Osiedla Gajowice wypełniła się kolorami i historiami z Dalekiego Wschodu. W ramach akcji Wrocławskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury Tomasz Kociński prezentował pierwszą część z  cyklu „Chiny – życie codzienne”. Podczas spotkania widzowie mogli zanurzyć się w niesamowitych obrazach z Pekinu, Szanghaju, Hangzhou, Yi wu i Zao Zhuang, które łączyły architekturę, ulice i codzienną rzeczywistość tych miast.

Autor z pasją pokazywał zdjęcia świadomego oka i artystycznego spojrzenia. Każde zdjęcie, oprócz wrażliwych kompozycji, nosiło barwne komentarze i ciekawostki – od opisów symboliki chińskiej architektury, przez niesamowite detale uliczne, aż po obrazy pracowników i wyrobów rzemieślniczych. Wszystko to pozwalało na głębsze zrozumienie kultury i codziennego życia w Chinach.

Publiczność była zaciekawiona kontrastem między monumentalnymi budowami Pekinu a spokojnymi w Zao Zhuang. Zdjęcia nie pokazały turystycznych atrakcji, ale codzienne chwile: mieszkańców pijających herbatę na ulicy czy rzemieślników skupionych na swojej pracy.

Organizatorzy z Wrocławskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury podkreślali, że wydarzenie jest częścią ich misji: promowania dialogu kultur i szerszego poznania świata. „Chcemy, by Wrocław nie tylko otrzymywał, ale też dzielił się.

Czekamy na kolejne części cyklu – i na dalsze eksploracje wraz z artystą!

Minorka oczami podróżnika – podróż z Teresą Stąpór

12 listopada sala Rady Osiedla Gajowice ponownie stała się miejscem fascynującej podróży – tym razem za sprawą Teresy Stąpór, która opowiedziała o tej niezwykłej balearskiej wyspie, która często pozostaje w cieniu swojej słynniejszej siostry, Majorki. Spotkanie zostało zorganizowane przez Wrocławskie Stowarzyszenie Twórców Kultury.

Teresa Stąpór z wielką pasją i znajomością tematu opowiadała o urokach Minorki – od jej bogatej historii, przez niesamowite krajobrazy, aż po gościnność jej mieszkańców. Jej słowa malowały żywy obraz wyspy, która łączy spokój małego miasteczka z bogatą kulturą i tradycjami.

Prelekcja nie byłaby jednak pełna bez wizualnych dopełnień. Niezwykłe fotografie, zaprezentowane przez prelegentkę, ilustrowały opisywane miejsca – od nastrojowych zaułków starego miasta, przez malutkie plaże, aż po tradycyjne tawerny pełne autentycznego charakteru. Każde zdjęcie było opowieścią samo w sobie, zapraszając publiczność do bliższego poznania tego urokliwego miejsca.

Podróże można odbywać przez sztukę i słowo – a spotkania organizowane przez WSTK otwierają okna na świat dla wszystkich, którzy szukają inspiracji i przygody.

Dziękujemy Teresie Stąpór za niezapomnianą podróż!

Wernisaż inspirowany twórczością Agnieszki Osieckiej zachwycił Wrocław

W jesienny wieczór 25 października sala Centrum Aktywności Lokalnej przy ul. Świdnickiej zamieniła się w miejsce pełne koloru, emocji i muzyki. To właśnie tam odbył się wyjątkowy wernisaż zorganizowany przez Wrocławskie Stowarzyszenie Twórców Kultury, inspirowany niepowtarzalnymi utworami Agnieszki Osieckiej – poetki, której słowa od pokoleń rozbrzmiewają w sercach Polaków.

Obrazy i inspiracje

Na ścianach zawisło około czterdziestu obrazów, które powstały z artystycznych emocji członków WSTK. Dzieła różniły się techniką, stylem i nastrojem – od realizmu po abstrakcję – jednak wszystkie łączył wspólny duch inspiracji Osiecką. Artyści nie ograniczyli się do literalnych ilustracji piosenek; pozwolili, by słowa i melodie stały się punktem wyjścia do osobistych interpretacji.

Wśród nich znalazły się prace stworzone pod wpływem utworów takich jak: „Nim wstanie dzień”, „Na całych jeziorach ty”, „Dziś prawdziwych cyganów już nie ma”, „Mój pierwszy bal”, „Okularnicy”, „W żółtych płomieniach liści”, „Wariatka tańczy”, „Anioł i diabeł”, „Zielono mi”

Na płótnach rozbrzmiewały emocje – nostalgię przeplatały żywiołowe barwy, a pociągnięcia pędzla opowiadały historie znane z piosenek, ukazując ich nowe znaczenia. Różnorodność stylów podkreślała indywidualne spojrzenie każdego artysty na twórczość Osieckiej.

Muzyka, śpiew i wspólny finał

Uroczyste otwarcie wernisażu uświetnił występ młodych artystów z Młodej Sceny. Ich interpretacje najpiękniejszych utworów Osieckiej wybrzmiały w sali, a wśród nich znalazły się: „Na zakręcie”, „Małgośka”, „Niech żyje bal”

Ostatnia piosenka zakończyła się wspólnym śpiewem – artyści i publiczność gromko wyśpiewali zwrotki i refren, tworząc niepowtarzalną, energetyczną atmosferę.

Poezja w rytmie obrazów

Do spektaklu dołączyła Iza Bill, poetka, która odczytała trzy własne wiersze, każdy z nich inspirowany twórczością Agnieszki Osieckiej. Jej wiersze wprowadziły słuchaczy w intymny świat emocji, w którym znane motywy Osieckiej – miłość, wolność, tęsknota – ożyły w nowych, osobistych słowach. Zgromadzeni mogli poczuć, jak poezja i muzyka łączą się w jedną artystyczną opowieść.

Smaki i rozmowy

Po części artystycznej goście mogli podziwiać wszystkie prace z bliska, porozmawiać z twórcami i wymienić się wrażeniami. Nie zabrakło również ciepłej, kameralnej atmosfery – organizatorzy przygotowali poczęstunek: aromatyczne paszteciki, koreczki, mini kanapeczki, domowe ciasta i świeże owoce. Aromaty i smaki wzbogaciły wieczór, a śmiech i gwar rozbrzmiewały jeszcze długo po zakończeniu oficjalnej części.

Sukces i perspektywy

Wernisaż okazał się pełnym sukcesem – zarówno pod względem artystycznym, jak i organizacyjnym. Uczestnicy podkreślali wyjątkowy charakter wydarzenia: połączenie sztuk, pokoleń i emocji, które na długo pozostanie w pamięci obecnych.

„To był wieczór, w którym słowa zamieniły się w barwy, muzyka stała się obrazem, a poezja rozbrzmiała w naszych sercach” – podsumowali uczestnicy.

Wrocławskie Stowarzyszenie Twórców Kultury już zapowiedziało kolejne wystawy, warsztaty i spotkania. Jeśli to, co wydarzyło się w CAL‑u przy ul. Świdnickiej, jest zapowiedzią przyszłych projektów, jedno jest pewne: twórcza pasja we Wrocławiu ma się doskonale.

Zapraszamy do śledzenia naszego kalendarza – nie przegapcie kolejnych propozycji artystycznych!

65 lat z muzyką, literaturą i pasją – inspirujące spotkanie z Ryszardem Sławczyńskim

Sala Rady Osiedla Gajowice ponownie gościła wyjątkowe wydarzenie kulturalne. Tym razem, z inicjatywy Wrocławskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury, mieszkańcy Wrocławia mieli okazję wysłuchać fascynującej opowieści o historii i działalności Klubu Muzyki i Literatury z okazji jego 65-lecia istnienia. Gościem spotkania był Ryszard Sławczyński, obecny dyrektor KMiL, pasjonat sztuki i niestrudzony promotor kultury.

W trakcie spotkania Ryszard Sławczyński szczegółowo omówił początki działalności Klubu, jego rozwój oraz znaczenie na mapie kulturalnej Wrocławia i Polski. Publiczność mogła usłyszeć o niezliczonych wydarzeniach, jakie miały miejsce w murach KMiL-u i o wielu wybitnych artystach, którzy mieli zaszczyt tam gościć – od mistrzów muzyki klasycznej, po znanych poetów, malarzy i aktorów.

Ze szczególnym wzruszeniem gość uhonorował pamięć poprzedniego, wieloletniego dyrektora Klubu – Stefana Placka. Dzieląc się licznymi historiami i anegdotami, Ryszard Sławczyński nakreślił portret człowieka, który przez lata kształtował ducha KMiL-u i budował jego wyjątkową atmosferę. Te osobiste wspomnienia dodały spotkaniu intymnego charakteru i pokazały, jak wielką rolę odgrywają konkretni ludzie w tworzeniu historii kultury.

Częścią wieczoru była również projekcja filmu dokumentalnego, ukazującego historię i działalność Klubu na przestrzeni 65 lat. Film nie tylko przedstawił najważniejsze wydarzenia i postaci związane z KMiL, ale również poruszył ważne aspekty potrzeby istnienia instytucji kultury w dzisiejszych czasach.

Ryszard Sławczyński określił działalność Klubu jako ewenement na skalę Polski – i nie bez powodu. Podkreślił, że nieprzerwana, trwająca już 65 lat aktywność KMiL-u bez wsparcia dużych struktur to dowód na autentyczne zaangażowanie i pasję ludzi tworzących to wyjątkowe miejsce.

Szczególnym momentem spotkania było zaprezentowanie medalu wydanego z okazji 65-lecia działalności Klubu. Jubileuszowe odznaczenie zostało zaprojektowane przez Edwarda Kostkę – znanego malarza i grafika, co dodatkowo podkreśla rangę wydarzenia i artystyczny charakter tej wyjątkowej instytucji.

Spotkanie zakończyło się żywą dyskusją z publicznością, która z zainteresowaniem zadawała pytania dotyczące historii, wyzwań i przyszłości kultury we Wrocławiu. Była to wymiana myśli pełna pasji, szacunku i troski o dziedzictwo kulturalne.

To wydarzenie po raz kolejny potwierdziło, że kultura jest żywa tam, gdzie są ludzie gotowi o niej rozmawiać, dzielić się nią i ją pielęgnować. Gratulujemy Klubowi Muzyki i Literatury pięknego jubileuszu i dziękujemy Ryszardowi Sławczyńskiemu za niezwykłą opowieść.

Zapraszamy do śledzenia naszych wydarzeń – kultura Gajowic ma niegasnącą energię!

Muzyka, słowo i inspiracja – wieczór z Wojciechem Rohatynem Popkiewiczem

15 października – sala Rady Osiedla Gajowice po raz kolejny stała się miejscem wyjątkowego wydarzenia artystycznego. Dzięki inicjatywie Wrocławskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury, odbył się koncert Wojciecha Rohatyna Popkiewicza – artysty, którego twórczość łączy muzykę, literaturę i osobiste doświadczenia w poruszający sposób.

Wieczór był okazją do promocji książki artysty pt. „Pianista bez palców” – opowieści o pasji, przezwyciężaniu trudności i sile ducha. Wojciech Popkiewicz nie tylko zaprezentował obszerne fragmenty swojej książki, ale również wykonał kilka utworów, które wzruszyły publiczność, ukazując jego wyjątkową wrażliwość.

Spotkanie przebiegło w ciepłej, kameralnej atmosferze, a uczestnicy mieli okazję zarówno posłuchać inspirujących historii, jak i porozmawiać z artystą po koncercie.

To był kolejny dowód na to, że sztuka z serca zawsze trafia do serc – a spotkania organizowane przez WSTK są ważnym punktem na kulturalnej mapie Wrocławia.

Czekamy z niecierpliwością na kolejne wydarzenia z udziałem wyjątkowych twórców!

„Amerykański Sen” w Gajowicach – Ewa Maria Slaska

Wrocław, 8 października 2025 – Sala Rady Osiedla Gajowice stała się w środę wieczorem  miejscem głębokiej refleksji nad ceną wolności. Wrocławskie Stowarzyszenie Twórców Kultury miało zaszczyt gościć Ewę Marię Slaską -pisarkę, dziennikarkę i blogerkę – podczas wieczoru autorskiego promującego jej najnowszą książkę, „Amerykański sen”.

Ewa Maria Slaska, której życiorys sam w sobie jest fascynującą historią emigracji i poszukiwania, zaczęła od krótkiego wprowadzenia. Urodzona w Sopocie, z wykształcenia polonistka, etnografka i archeolożka, w 1985 roku na stałe przeniosła się do Berlina, co niewątpliwie ukształtowało jej perspektywę na migrację i poszukiwanie swojego miejsca w świecie.

Historia pokolenia w kapitalistycznym lustrze

Książka „Amerykański sen” to coś więcej niż beletrystyka – to portret pokolenia Solidarności, nasycony autentycznymi dążeniami Polaków do wolności, demokracji i swobody, które niosły ich za ocean. Opowieść skupia się na losach dwojga młodych ludzi wyruszających z Gdańska, przez Berlin, do Ameryki. Znajdują tam wolność, ale szybko odkrywają, że nie jest to ten idylliczny raj, o jakim marzyli.

Autorka, z chirurgiczną precyzją reportażystki, opisuje realia życia imigrantów w Nowym Jorku – determinację w dążeniu do celu i jednocześnie bezsilność wobec przytłaczającej, bezdusznej machiny kapitalizmu.

„Krwawe Pieniądze” – Dyskusja, która pochłonęła czas

Centralnym punktem wieczoru był fragment przeczytany przez samą autorkę: rozdział zatytułowany „Krwawe pieniądze”. Ten fragment, opisujący trudny proces zdobywania ziemi przez europejskich imigrantów w Ameryce, natychmiast otworzył żywą, pasjonującą dyskusję.

Publiczność wdała się w gorącą wymianę zdań na temat natury „amerykańskiego snu”, istoty demokracji oraz psychologicznych kosztów dążenia do sukcesu. Rozmowa była tak angażująca i pełna ważnych pytań dotyczących podziałów międzyludzkich oraz determinacji jednostek, że zabrakło czasu na zaplanowane czytanie kolejnych rozdziałów!

To dowód na to, jak głęboko poruszyły nas słowa Ewy Marii Slaskiej. Słuchacze byli autentycznie zachwyceni nie tylko treścią książki, ale także niezwykłą żywiołowością, humorem i błyskotliwością samej autorki.

Wieczór zakończył się podziękowaniami dla pisarki – Wrocławskie Stowarzyszenie Twórców Kultury obdarowało panią Ewę ręcznie malowanym dyplomem – obrazkiem od lokalnego artysty, a wspólne zdjęcie z autorką stało się symbolicznym zwieńczeniem magicznego spotkania. Książkę „Amerykański sen” można było nabyć na miejscu, a autorka zebrała także zamówienia na wysyłkę.

Pani Ewa Maria Slaska obiecała wrócić do Wrocławia, by kontynuować dyskusje o literaturze faktu i współczesnych dylematach poszukiwaczy szczęścia. To spotkanie z pewnością zapadnie na długo w pamięci wszystkich, którzy mieli okazję obcować z jej niezwykłą twórczością.

Rzym w opowieści Alicji Fiedler

 

29 października sala Rady Osiedla Gajowice ponownie stała się miejscem opowieści o stolicy słonecznej Italii – za sprawą Alicji Fiedler. Spotkanie zostało zorganizowane przez Wrocławskie Stowarzyszenie Twórców Kultury.
Prowadząca z wielką pasją opowiadała o urokach najbardziej znanego miasta Włoch. .
Prelekcja okraszona wspaniałymi zdjęciami zachwyciła uczestników spotkania.

Dziękujemy Alicji Fiedler za niezapomnianą podróż!

Spotkanie z duchem Agnieszki Osieckiej

 

W środowy wieczór 24 września sala Rady Osiedla Gajowice wypełniła się entuzjastami polskiej literatury i piosenki. Wrocławskie Stowarzyszenie Twórców Kultury zorganizowało inspirujące spotkanie poświęcone życiu i twórczości jednej z najbardziej ikonicznych postaci polskiej kultury – Agnieszce Osieckiej. Prelekcję poprowadziła Zosia Zelman, która z pasją i humorem ożywiła postać tej niezwykłej artystki.

Agnieszka Osiecka, znana jako „królowa polskich tekstów”, była tematem wieczoru, który łączył biografię z artystycznym dziedzictwem. „Osiecka nie była tylko poetką – była rewolucjonistką w spódnicy, która słowem zmieniała świat” – podkreślała Zosia, dzieląc się ciekawostkami, takimi jak fakt, że Osiecka napisała ponad 2000 tekstów piosenek, a jej utwory śpiewali m.in. Maryla Rodowicz, Seweryn Krajewski czy Kalina Jędrusik.

Prelekcja była ilustrowana zdjęciami archiwalnymi, które przeniosły słuchaczy w świat Osieckiej. Zosia Zelman z humorem opowiedziała o ekscentrycznych nawykach pisarki, jak jej miłość do kawy i papierosów, czy o burzliwych romansach, które inspirowały wiele jej liryków. „Jej życie było jak jej piosenki – pełne ironii, melancholii i nieokiełznanej pasji” – dodała prelegentka, cytując fragmenty nieznanych listów Osieckiej.

Aby ożywić atmosferę, podczas spotkania odtw0rzono wybrane piosenki z tekstami Osieckiej w wykonaniu znanych polskich artystów.

To wydarzenie nie tylko przypomniało o geniuszu Agnieszki Osieckiej, ale też zachęciło do refleksji nad rolą słowa w naszym życiu. Jeśli nie byliście Państwo obecni, zapraszamy na kolejne spotkania – szczegóły na stronie stowarzyszenia. Bo jak śpiewała Osiecka: „Niech żyje sztuka, niech żyje bal!”

Dni Seniora 2025 i konkurs poetycko-literacki

 

7 września 2025 r. Alicja Fiedler brała udział w konkursie poetycko-literackim.

Alicja Fiedler uzyskała dyplom  za zajęcie III miejsca w kategorii poezja w XV konkursie poetycko-literackim im. Anny Paciorek „Miłości kwiat w sercu rozkwita w każdym wieku”, organizowanym w ramach Dni Seniora Wrocław 2025 r.

Gratulujemy jej sukcesu i życzymy kolejnych twórczych osiągów.

Karkonoskie inspiracje w trzech odsłonach – plener WSTK w Starym Młynie

 

We wrześniu 2025 roku Przesieka stała się artystyczną stolicą Karkonoszy. W dniach 1-5 września członkowie Wrocławskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury spotkali się na plenerze, który okazał się prawdziwym świętem różnorodnych form twórczości.

Zabytkowy młyn jako pracownia artystyczna

Miejscem spotkania był wyjątkowy Stary Młyn – jedyny zabytek w Przesiece, wpisany do rejestru zabytków w 1984 roku. Ten XVI-wieczny obiekt, choć wielokrotnie przebudowywany i remontowany przez stulecia, zachował swój niepowtarzalny charakter. Dziś nie miele już zboża, ale służy jako niezwykłe miejsce noclegowe, gdzie historia spotyka się z nowoczesnością.

Właścicielka obiektu, pani Mirka, przyjęła artystów z prawdziwą gościnnością. Obszerny taras młyna przekształcił się w plenerową pracownię, gdzie wszyscy twórcy znaleźli swoje miejsce. Wrześniowa aura dopisała, pozwalając na pełne oddanie się twórczej pasji pod błękitnym niebem Sudetów.

Sztuka w różnych odsłonach

Plener rozpoczął się tradycyjnie – powitalnym grillem pierwszego dnia, który pozwolił uczestnikom nawiązać bliższe relacje. Już następnego ranka artyści z entuzjazmem zabrali się do pracy, ale nie tylko z pędzlami w dłoniach.

Malarze sięgnęli po różnorodną tematykę, choć to górskie pejzaże zdominowały płótna. Majestatyczne szczyty i leśne połoniny inspirowały do tworzenia kolorowych kompozycji. Jednak sztuka na tym plenerze miała znacznie szerszy wymiar.

Iza Bill postanowiła uchwycić emocje karkonoskich chwil w poezji, tworząc wiersze, które oddawały atmosferę górskich szlaków, strumieni, roślinności. Dwóch członków stowarzyszenia sięgnęło po aparaty fotograficzne, utrwalając światło i cień, efemeryczność poranków oraz potęgę otaczającej przyrody. Te fotograficzne kadry stały się następnie inspiracją dla malarzy, którzy przenieśli uchwycone przez obiektyw momenty na swoje płótna. Oczywiście nie zabrakło wspólnych spacerów po okolicy. Wykorzystując świetną pogodę, lwia część uczestników pleneru przeszła się nad malowniczy wodospad. Inni zwiedzili pobliskie zamki lub niedalekie schronisko.

Wspólne świętowanie twórczości

Kulminacyjnym momentem pleneru była wspólna prezentacja wszystkich powstałych prac. To wyjątkowe wydarzenie pozwoliło uczestnikom obcować nie tylko z różnorodnymi formami sztuki, ale przede wszystkim z wrażliwością i osobistą interpretacją rzeczywistości każdego z twórców. Obrazy, fotografie i poezja tworzyły razem harmonijną całość, opowiadając o tym samym miejscu z różnych perspektyw.

Szczególnym momentem było czytanie wierszy przez Izę Bill, które dopełniło artystyczny obraz pleneru. Jej słowa nadały dodatkowy wymiar wizualnym pracom, tworząc poetycką oprawę dla malarskich i fotograficznych interpretacji karkonoskiej przyrody. To właśnie wtedy na zakończenie pobytu w Starym Młynie pani Mirka obdarowała nas swoją akwarelką z tematem karkonoskich ostępów. Wszystkim bardzo się spodobał ten niezwykły prezent.

Niechęć do pożegnania

Atmosfera panująca podczas pleneru była tak ciepła i inspirująca, że powrót do Wrocławia nie należał do najprzyjemniejszych momentów. Uczestnicy z nostalgią żegnali się z Przesieką, Starym Młynem i przede wszystkim ze sobą nawzajem, już snując plany kolejnych spotkań.

Efekty wrześniowego pleneru będzie można wkrótce podziwiać w galerii Wrocławskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury. Wystawa poplenerowa będzie doskonałą okazją, by zobaczyć, jak różnorodnie można interpretować piękno Karkonoszy i jak wiele inspiracji może przynieść kilka dni spędzonych w gronie pasjonatów różnych form sztuki.

Członkowie stowarzyszenia już planują kolejny plener, mając nadzieję, że przyniesie on równie wiele satysfakcji i twórczych inspiracji. Bo jak pokazało spotkanie w Przesiece – sztuka najpiękniej rozkwita w dobrym towarzystwie, w otoczeniu przyrody i gdy może wyrażać się w różnorodnych formach.

Wrocławskie Stowarzyszenie Twórców Kultury zaprasza do odwiedzenia swojej galerii i śledzenia informacji o kolejnych wydarzeniach artystycznych.

Sztuka Kadru: warsztaty fotograficzne

 

W środy spotykamy się na warsztatach fotograficznych.

W samym sercu wrocławskiego osiedla Gajowice, miłośnicy fotografii spotykają się na warsztatach organizowanych przez Wrocławskie Stowarzyszenie Twórców Kultury. Te cykliczne spotkania odbywają się w przytulnej sali Rady Osiedla Gajowice lub, gdy pogoda dopisuje, w malowniczych plenerach Wrocławia.

Warsztaty te są dla osób zainteresowanych fotografią na każdym poziomie zaawansowania. Uczestnicy mają okazję poddać swoje prace konstruktywnej analizie pod okiem prowadzącego. Każde zdjęcie, czy to wykonane podczas warsztatów, czy przyniesione przez uczestników, jest szczegółowo omawiane pod względem kompozycji i operowania światłem.

Spotkania mają również wymiar praktyczny. W ramach ćwiczeń organizowane są różnorodne sesje zdjęciowe – od portretowych, przez przyrodnicze, po architektoniczne. Ta różnorodność tematyczna pozwala uczestnikom rozwijać umiejętności w wielu dziedzinach fotografii i odkrywać nowe obszary zainteresowań.

Efekty warsztatów są widoczne gołym okiem. Uczestnicy coraz lepiej komponują swoje zdjęcia, świadomiej operują światłem i precyzyjniej dobierają tematykę. Warsztaty te to nie tylko okazja do rozwijania umiejętności technicznych, ale również przestrzeń do budowania społeczności pasjonatów fotografii, wymiany doświadczeń i wzajemnych inspiracji.

Warsztaty malarskie

 

W każdą środę spotykamy się na warsztatach malarskich.

Jest to dla nas czas relaksu i oddechu od rutyny dnia codziennego. Okazuje się, że prosta czynność nakładania kolorowych farb na płótno lub papier ma duże znaczenie terapeutyczne. Polecamy wszystkim zestresowanym i zmęczonym szarą codziennością taki relaks. Nasze obrazy stanowią także formę podziękowania dla gości spotkań klubowych. Na zdjęciu Ala Miernik prezentuje urodzinowy prezent od nas, czyli swoje własne dzieła, które stworzyła na środowych zajęciach.

Życzymy sto lat w zdrowiu i weny twórczej.

Rodos

 

21 maja br. spotkaliśmy się w naszym klubie globtrotera aby posłuchać o wycieczce na Rodos.

Teresa Stąpór pokazała zdjęcia ze swojej wyprawy i oczarowała uczestników urokiem tej wyspy. Leżąca na styku kultur i ważnych szlaków handlowych stała się fascynującą mozaiką kulturowo-architektoniczną. A prawdziwym skarbem jest średniowieczna starówka stolicy czyli miasta Rodos, w której zaułkach można całkowicie zatracić poczucie czasu i przenieść się wprost w rycerskie czasy Zakonu Maltańskiego.

Mamy nadzieję, że tym pokazem zdjęć zachęciliśmy do wizyty na tej pięknej wyspie bo ta wyprawa warta jest naszego czasu.

Maria i Przyjaciele

 

Już po raz drugi nasi plastycy wzięli udział w wernisażu malarskim „Maria i przyjaciele”.

Tradycyjnie odbył się on w CAL „Przedpokój H13” przy ul. Świdnickiej. W tym Centrum Aktywizacji Lokalnej Marysia Nowak prowadzi swoją własną grupę plastyczną a w/w wernisaż pokazał plon pierwszego okresu działalności tych twórców.

Wydarzenie uświetnił Patryk Jakubowski swoim występem wokalnym. Zgromadzeni goście przyjemność oglądania prac malarskich łączyli z pogawędkami z ich autorami.

Dziękujemy Marysi za aktywną działalność na rzecz lokalnej społeczności.

Poezja Barbary Kamińskiej

 

04 czerwca br. mieliśmy ogromną przyjemność goszczenia na spotkaniu autorskim Barbarę Kamińską.

Poetka już drugi raz zaszczyciła nas swoją obecnością. Wysłuchaliśmy wiersze, które ujmująco trafnie i prosto mówią o naszym życiu codziennym, problemach, które dotykają każdego człowieka, jego uczuciach i odczuwaniu otaczającego świata. Obcowanie z taką twórczością zmusza do przemyśleń, do ponownego uszeregowania prawdziwych priorytetów i rzeczywistych problemów w naszym życiu. Spotkanie oprawił muzycznie Bronisław Wojciechowski, którego autorskie piosenki wyjątkowo trafnie zespoliły się z poezją Barbary Kamińskiej.

Dziękujemy serdecznie za wspaniały wieczór.

Chopin – pragnienie miłośći

 

03 czerwca br. Alicja Fiedler prowadziła spotkanie w CAL „Przedpokój H13”przy ul. Świdnickiej pt.:”Chopin – pragnienie wolności”.

Ala opowiedziała słuchaczom o życiu mistrza Fryderyka, jego uczuciowych zawirowaniach, a przede wszystkim jego wspaniałej twórczości kompozytorskiej. Prowadząca zadbała o wspaniałą oprawę muzyczną i wysłuchaliśmy utwory Chopina w najlepszym wykonaniu światowej sławy pianistów.

Dziękujemy Alicji Fiedler za aktywną działalność na rzecz mieszkańców naszego miasta.

Kossakowie

 

Już od paru lat współpracujemy z Klubem Seniora Politechniki Wrocławskiej, gdzie jesteśmy regularnie zapraszani do prezentowania tematów naszych klubowych spotkań. 15 maja br. Teresa Stąpór wygłosiła tutaj pogawędkę „Kossakowie”.

Rodzina Kossaków od ponad stu lat wdarła się szturmem do polskiej kultury i do dziś dnia jest ważnym wyznacznikiem w jej rozwoju. Utalentowani członkowie tego rodu okazali się nie tylko wspaniałymi malarzami ale i wybitnymi pisarzami, poetami, znanymi na świecie naukowcami i patriotami. Teresa Stąpór podjęła się przybliżenia dziejów tego rodu, ich dokonać, losów poszczególnych członków i znaczenia w naszej kulturze.

Dziękujemy pracownikom Politechniki Wrocławskiej za tak liczne przybycie i żywy odbiór tego spotkania.

Liryczny Tuwim

 

14 maja br. Zosia Zelman ponownie zabrała nas w zaczarowany świat liryki Juliana Tuwima. Tym razem chciała ukazać poetę jako czułego romantyka, zakochanego w swojej pięknej żonie Stefanii ale także ostrego satyryka, któremu nieobce jest bezlitosna krytyka wypaczeń społecznych. Już od stu lat twórczość Julian Tuwim jest niewyczerpalnym zasobem dla polskich muzyków. Piosenki z tekstem mistrza Juliana słuchają wciąż nowe pokolenia i nigdy się one nie przestaną zachwycać. Poeta, choć tak dawno odszedł, wciąż  wzrusza, bawi i zmusza do zadumy. Zosia wybrała zestaw piosenek z tekstami Juliana Tuwima w wykonaniu od Hanki Ordonówny, poprzez niezapomnianą Ewę Demarczyk aż po wersje współczesne.

Jak zwykle po spotkaniach z Zosią Zelman wyszliśmy zachwyceni i z prośbą o następne. Serdecznie dziękujemy Zofii Zelman za przypomnienie nam postaci wielkiego poety ale także pamiętamy wszystkie pozostałe  wspaniałe spotkania.

Maria i przyjaciele

 

04 kwietnia br. nasi malarze mieli swoje święto. Odbył się wernisaż pt.: ”Maria i przyjaciele”. Maria Nowak zorganizowała w CAL Przedpokój H13 przy ul. Świdnickiej wernisaż swoich obrazów, do współudziału którego zaprosiła innych twórców WSTK.  Otwarcie wernisażu muzycznie oprawił Patryk Jakubowski śpiewając utwory znanych wykonawców we własnej aranżacji. Bardzo nas cieszyła liczna obecność młodych ludzi, którzy z zainteresowaniem oglądali nasze dzieła i chętnie dzielili się wrażeniami. Kolorowe płótna zapełniły przestrzeń CALu czyniąc z niej prawdziwa galerię artystyczną. Dziękujemy pracownikom CALu  za umożliwienie pokazania prac i współpracy przy organizacji tego wydarzenia.

Zdrowe kosmetyki

 

19 marca br. Joanna Tworkowska zorganizowała warsztaty „Zdrowe kosmetyki”. Jest to jedno ze spotkań, które odbywają się w ramach szerszego programu propagowania wiedzy proeokologicznej i prozdrowotnej. W dobie powszechnego dostępu zarówno do żywności jak i kosmetyków naszpikowanych zabójczą chemią, wiedza jak ominąć takie produkty staje się bezcenna. Okazuje się, że z łatwością można samemu wykonać zdrowe i skuteczne kosmetyki we własnej kuchni.

Joanna Tworkowska pokazała jak je zrobić i opowiedziała gdzie szukać odpowiednich składników. Na naszych oczach w ciągu dwóch godzin Joasia wyczarowała krem na dzień, lekki krem na noc i balsam do ciała. Cała trójka oparta na naturalnych składnikach odpowiednich dla skóry atopowej. Każdy uczestnik zabrał do domu trzy pudełka kosmetyków do codziennego użytku.
Dziękujemy Joasi Tworkowskiej za podzielenie się z nami swoją wiedzą na temat zdrowych kosmetyków i możliwości ich samodzielnego zrobienia.

Tunezja – magia Afryki

 

„Tunezja – magia Afryki” to tytuł spotkania ,które odbyło się 12 marca br. W naszym stałym cyklu podróżniczym każdy członek Stowarzyszenia ma okazję opowiedzieć o swoich wojażach, zachęcić do ciekawych kierunków, ukazać piękno nieznanych zakątków naszej planety. I tak Teresa Stąpór  zaprezentowała zdjęcia –  plon z objazdowej wycieczki po Tunezji. Dla kogoś kto nigdy tam nie był sporym zaskoczeniem jest opowieść o pięknych starożytnych zabytkach, wspaniałych mozaikach rzymskich, klimatycznych handlowych medinach i magicznej Saharze. A wszystkie te wspaniałości posiada jeden niewielki kraj, którego powierzchnia jest połową Polski a spora jego część jest pustynią. Wiele obiektów tunezyjskich znajduje się na liście UNESCO i są ze wszech miar godne zwiedzenia. Nad wszystkim unosi się zapach arabskich przypraw i obłędny smak świeżych daktyli, których Tunezja jest czołowym światowym producentem. Grażyna Adamczyk-Lidtke, która również zwiedzała Tunezję zaprezentowała zakupione tam berberyjskie stroje oraz biżuterię. Jeżeli ktoś marzy o afrykańskiej przygodzie to serdecznie polecamy ten kierunek podróży.

Kobieta w literaturze

 

05 marca 2025 r. spotkanie z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet. „Kobieta w literaturze” czyli o roli kobiet w literaturze jako bohaterkach narracji, jako autorkach i inspiracjach literackich. Część uczestników spotkania czytała własne teksty w tej tematyce. Bronek Wojciechowski , który w swojej twórczości dużo miejsca poświęca kobietom, odczytał ostatnie swoje wiersze a Marek Włodarczak zrobił cały wykład filozoficzno-matematyczny o zależności między kobietami a mężczyznami w sferze umysłowej i emocjonalnej. Popłynęły opowieści i wspomnienia o tym jak być kobietą i jak jesteśmy postrzegane w świecie męskich emocji. Było to bardzo ciekawe, zabawne i twórcze spotkanie za które dziękujemy wszystkim jego uczestnikom.

Julian Tuwim

 

26 lutego 2025 roku Zosia Zelman wprowadziła nas w niezwykły świat cudownej poezji Juliana Tuwima.
Poeta z wszech miar niezwykły i nietuzinkowy jako twórca i jako człowiek. Zosia szalenie interesująco opowiedziała o życiu poety, jego problemach związanych z żydowskim pochodzeniem, inspiracją jego twórczości, miłości do żony Stefanii i trudnej doli tułaczej w okresie II Wojny Światowej. Cała opowieść została zilustrowana odpowiednimi zdjęciami, szczególnie rodzinnej Łodzi Tuwima i fotografiami rodzinnymi poety. A wszystko to urozmaiciły piosenki do tekstów mistrza Juliana w wykonaniu od przedwojennej Hanki Ordonówny („Miłość ci wszystko wybaczy”) przez Mieczysława Fogga aż po zupełnie współczesne wykonania. Julian Tuwim od ponad stu lat jest chyba największym tekściarzem dla polskich piosenkarzy i wykonawców kabaretowych. Jego spuścizna jest ogromna i wciąż i aktualna.

Serdecznie dziękujemy Zofii Zelman za ogromny wkład pracy, który musiała wykonać żeby pokazać nam tak wszechstronnie życie i twórczość Juliana Tuwima.

„Sybirak”

 

„Sybirak” to tytuł filmu, który w dniu 12 lutego został wyświetlony na naszym spotkaniu. Film pokazał
sam jego autor Henryk Jurecki. Jest on niezależnym realizatorem dokumentów, a pierwsze filmy
realizował już na początku lat osiemdziesiątych czyli ćwierć wieku temu. Swoją działalność rozpoczynał
w Akademickim Klubie Filmowym we Wrocławiu. Na fali przemian ustrojowych na początku lat
dziewięćdziesiątych współtworzył pierwszą w Wschodniej Europie prywatną telewizję – wrocławskie
„ECHO”. Pan Henryk realizował filmy dokumentalne dla TVP-1 i TVP-2 oraz wiele reportaży do
programu „Ekspres Reporterów”. Był wieloletnim współpracownikiem TVP Polonia i TVP Wrocław.
Jest laureatem licznych nagród i wyróżnień na festiwalach filmów dokumentalnych. Tematyka tego
okresu dziejów naszego narodu, która związana była z wywózkami Polaków na Syberię zajmuje
szczególne miejsce w twórczości pana Henryka Jureckiego z powodów rodzinnych. „Sybirak” opowiada
historię konkretnych osób, które doświadczyły jako dzieci wywózki na Syberię, ale zdołały także przeżyć
ten potworny czas i wrócić do ojczyzny.

Film bardzo nam się podobał, serdecznie dziękujemy panu
Henrykowi Jureckiemu za pokaz i podzielenie się z nami swoimi doświadczeniami w tym zakresie.

ŚWIĘTA  W  NORWEGII

 

22 stycznia 2025 roku – pierwsze spotkanie w Nowym Roku poświęcone zostało opowieści o Bożym Narodzeniu w stylu norweskim. O świątecznych zwyczajach tego narodu, kulinarnych upodobaniach, stylu ubierania i przystrajania domów, opowiedziała Maria Nowak, która spędziła w tym kraju święta.

Niespodzianką dla nas był przywieziony smakołyk do poczęstowania oraz serwis fotograficzny, który uzupełnił opowieść Marysi. Dziękujemy za spotkanie i życzymy przyszłych udanych świąt pozwalających na poznanie innych zwyczajów i kultur.

Wszystkie wcześniejsze wydarzenia znajdują się w zakładce ARCHIWUM

Fotografia portretowa dawniej i dziś w teorii i praktyce

W Miejskiej Bibliotece Publicznej przy ul. M. Reja 1/3 we Wrocławiu odbyła się prelekcja na temat fotografii portretowej. Prowadzący: Teresa Stąpór i Tomasz Kociński opowiedzieli o historii sposobów utrwalania wizerunku człowieka przy zastosowaniu różnych technik.

Popularne w dzisiejszych czasach „selfie” tak naprawdę nie jest niczym nowym w kulturze człowieka. Malowidła naścienne odkryte w pobliżu indonezyjskiej miejscowości Maros na wyspie Sulawesi pochodzą wg badaczy sprzed 40 tysięcy lat. Późniejsze doskonalenie sposobów utrwalania wizerunku człowieka i rozwój wielu kultur pozwoliło na produkcję portretów na masową skalę. To nie tylko egipskie polichromie, płaskorzeźby, posągi starożytnego Rzymu, freski, obrazy trumienne (w Polsce zwane konterfektami) czy monety. Budownictwo grobowe i sakralne wymusiło na artystach doskonalenie sztuki malowania czy rzeźbienia na różnych materiałach – kamieniach, tynkach, drewnie, płótnie… Dalsza ewolucja technologii i postrzegania rzeczywistości przyczyniła się do nowej inspiracji, zmiany stylu, techniki, kompozycji. Gdy nastąpiła era świeckiego malarstwa portretowego było na to stać wyłącznie ludzi zamożnych. Tak samo na początku XIX w. gdy wynaleziono fotografię, na stylowy portret nie mogła pozwolić sobie osoba uboga.

Wiele od tamtych czasów się w fotografii zmieniło, ale pewne elementy są niezmienne. Pierwszym z nich jest kompozycja. Ciągle bazuje na kanonach ustalonych przez dawnych mistrzów w studiach fotograficznych. Są to odpowiednie ustawienie postaci, w zależności od źródła światła, proporcji sylwetki, tematu ekspozycji. Postać może być statyczna (siedzieć, leżeć, stać) lub dynamiczna (iść, biec, skakać, tańczyć), może wykonywać gesty (podpierać się, wskazywać na coś, dotykać czegoś).

[read more=”Więcej” less=”Ukryj”]

Istotnym elementem są również dodatki i rekwizyty. To one właśnie potrafią zbudować fabułę zdjęcia osadzając fotografowaną osobę w różnych rolach. Kapelusz, szal, czy wachlarz potrafią przenieść nas w alternatywną rzeczywistość, w której nasz model staje się kimś zupełnie innym. Fabułę tworzy również strój. Ta sama osoba sfotografowana w stroju sportowym, wieczorowym czy bez stroju staje się kimś innym. Może przenieść się w odległą przeszłość, przyszłość, może być osadzona w innej kulturze.

Pomysł stylizowania zdjęcia także nie jest nowy. Stare fotografie często nawiązywały do znanych dzieł malarskich czy literackich. Współczesne często parafrazują je, będąc jednocześnie zagadką dla widza, który odgadując nawiązania do kanonu może popisać się swoją erudycją. Trzeba też powiedzieć, że współczesne zabawy programami do obróbki zdjęć nie są wynalazkiem XXI w. Oczywiście dawni fotografowie posługiwali się innymi technikami ale i oni potrafili bawić się kolażem.

Równie ważne jest tło. Kiedy fotografujemy wydaje się być banalne i mało istotne. W rzeczywistości oko obiektywu jest bezlitosne i wychwytuje każdy niepożądany szczegół, na który nie zwróciliśmy uwagi – bałagan, krępujące otoczenie, osoby postronne. Dobrze dobrane tło podkreśla to, co chcemy wyeksponować, tworzy klimat, dodaje uroku.

Trudno przecenić znaczenie oświetlenia w fotografii. Dzięki światłu można z twarzy pięknej zrobić brzydką, a z brzydkiej piękną. Dzięki operowaniu światłem manipulujemy cieniem tworząc nastrój tajemnicy, grozy, zadumy.

Ludzie zawsze byli próżni, zatem i retusz nie jest czymś nowym. Współcześnie nakładamy rożne filtry, komputerowo usuwamy przebarwienia, niedoskonałości ludzkiego ciała, likwidujemy zmarszczki, zmieniamy kolor i objętość włosów. Dawni mistrzowie byli ograniczenie technologią, ale i tak podejmowali próby upiększania fotografowanych modeli. Wymagało to cierpliwości, precyzji, pewnej ręki i talentu. Piórkiem czy ołówkiem zamalowywali to co powinno zostać zamalowane aby model mógł zaspokoić swoją próżność.

Nawet nie zdając sobie sprawy z osiągnięć dawnych artystów malowania światłem współcześnie często nawiązujemy do ich dzieł . Któż z nas używając nawet aparatu w telefonie komórkowym nie pokusił się o zastosowanie efektu sepii czy po prostu o przekonwertowanie koloru na klasyczną czerń i biel. Używamy również specjalnych filtrów postarzających zdjęcie. Czyż nie jest to hołd złożony dawnym mistrzom fotografii?

Tomasz Kociński

źródła zdjęć:
http://lastinn.info/210102-post3.html; https://www.pinterest.fr/piridziumba/egipt/; http://pawtadgal.blogspot.com/2014/03/; http://www.zsplast.gdynia.pl/historia_sztuki/kanon_dziel_szt.html; http://www.historiasztuki.com.pl/kodowane/005-00-03-HISTORIA-RZEZBY-RZYM.php; https://www.studyblue.com/notes/note/n/arth-017b-study-guide-2013-14-kohl/deck/10371497; http://little-lilu.blogspot.com/2013/06/zdjecia-tancerek-kabaretowych-robiono.html; https://pl.pinterest.com/pin/561472278516497421/; http://www.liveinternet.ru/users/milana07/blog; https://cakescraps.wordpress.com/2008/06/24/family-portrait/; http://www.treecolor.edu.pl/wspolczesny-remake/; http://magazyn.policja.waw.pl/mag/sylwetki/43771,dok.html; http://fotoszopo.blogspot.com/2013/11/
oraz autora

[/read]

Kuchnia chińska

Kiedy słyszymy „Kuchnia chińska”, widzimy papierowe pudełko wypełnione makaronem z kurczakiem lub innym daniem w żółtym kolorze. Takie pudełko kupujemy na wynos, kiedy musimy zjeść coś szybko i w miarę smacznie. Gdy mamy trochę więcej czasu (ale nadal nie za wiele), możemy odwiedzić chińską restaurację. Dostaniemy tam sprawnie i szybko przyrządzony ryż lub makaron z warzywami i mięsem przygotowywanym na kilkanaście sposobów. Wybór wydaje się duży, aczkolwiek potrawy różnią się tylko smakowymi niuansami.

[read more=”Więcej” less=”Ukryj”]

Tymczasem Chińczycy w swoim rodzimym kraju jedzą zupełnie inaczej. Główny posiłek dnia wcale nie służy temu, aby szybko zaspokoić głód. To chwila ważna, wymagająca poświęcenia czasu i odpowiedniej celebracji. Późnym popołudniem zapełniają się liczne restauracje. Liczne, bo zjeść muszą wszyscy, a prawie nikt nie robi tego w domu i nie przyrządza dań we własnej kuchni. Dlaczego? Jedzenie w tym kraju jest bardzo tanie, jednak jego przygotowanie – czasochłonne. Nie opłaca się zatem gotować samodzielnie. Poza tym o ileż przyjemniej spotkać się w licznym gronie przyjaciół, znajomych, kontrahentów i skorzystać z przebogatej oferty lokali. Nikt jednak nie zamawia jednego dania. Na wielkim obrotowym stole pojawia się od kilkunastu do kilkudziesięciu nawet potraw. Każdy uczestnik biesiady ma swoją przysłowiową miseczkę ryżu, a do tego dobiera sobie potrawy z pojawiających się przed nim półmisków. A jest z czego dobierać. Jeśli warzywa to smażone, duszone, kiszone, czasem gotowane. Jeśli mięsa to kurczak, kaczka, wieprzowina, koźlęcina, wołowina, żaby (bulfrogi), węże. Jeśli ryby to przyrządzone na parze, pieczone, smażone. Jeśli owoce morza to krewetki, mule, raki, morskie ślimaki, kraby i wiele innych. Te wszystkie dobra możemy zjeść podczas jednej uczty, mieszając smaki, komponując je ze sobą, degustując nieśpiesznie. Jedzenie to celebracja, godziny spędzone w towarzystwie, rozmowy, przyjemny gwar. Podczas jedzenia załatwia się również interesy. Te najważniejsze w specjalnych gabinetach – pokojach restauracyjnych, które rezerwuje się na takie okazje.

Ale zjeść możemy nie tylko w restauracji. Na ulicach niezliczone budki i stragany wabią zapachami, obietnicą… i widokiem przyrządzanych na oczach przechodniów potraw. Większość straganów specjalizuje się w poszczególnych daniach – mącznych (pierożków, kluseczków, makaronów, naleśników), warzywnych, mięsnych, rybnych. Najczęściej podawane są w postaci przekąsek, szaszłyczków (np. jajek przepiórczych usmażonych na patyku), małych porcji podawanych w miseczkach, kartonowych pudełkach, a nawet w liściach. Przy każdym straganie stoją kucharze, którzy prześcigają się w popisach umiejętności kulinarnych.

Gdyby turysta zwiedzający ten ciekawy kraj chciał dokładnie poznać chińską kuchnię, musiałby tu spędzić wiele miesięcy. Zastanawia jednak fakt, że Chińczycy, mimo obfitości posiłków i ich różnorodności, do czasów pojawienia się znanych sieci amerykańskich fastfoodów nie mieli problemów z nadwagą. Jak to możliwe? Niewątpliwie wpływa na to sposób przyrządzania posiłków – krótkie smażenie, grillowanie czy gotowanie na parze wszystkich produktów w harmonijny i doskonalony od tysięcy lat sposób zgodnie z naturą i przepływem energii.

Warto poznać niedocenianą w Polsce chińską kuchnię, a najlepiej zrobić to, jadąc do Chin.

Tomasz Kociński

Autor zdjęć: Tomasz Kociński

[/read]

Wystawa fotografii Tomasza Kocińskiego „Chiny – życie codzienne”

W Miejskiej Bibliotece Publicznej przy ul. M. Reja 1/3 we Wrocławiu odbyło się otwarcie wystawy „Chiny – życie codzienne” autorstwa Tomasza Kocińskiego dzięki wsparciu Instytutu Konfucjusza w Uniwersytecie Wrocławskim.

Po obejrzeniu wystawy Pani Elżbieta Migdał napisała na swoim blogu blog wenfangsibao: „(…) każdy człowiek jest mikrokulturą, reprezentantem jakiejś rozróżnialnej grupy z własnymi upodobaniami i pasjami.

[read more=”Więcej” less=”Ukryj”]

Choć kultywuje odmienną kuchnię i wyznaje inną religię, posiada wspólne pragnienia: być szczęśliwym, mieć pracę, żyć w pokoju oraz otoczyć się kochającą rodziną i życzliwymi przyjaciółmi. Patrząc pod tym kątem na ludzi żyjących w odległym kraju, może się okazać, że różnice wcale nie mają znaczenia, bo tak naprawdę wszyscy mamy podobne potrzeby. Obrazy oddają przeżycia, jakie towarzyszyły w chwili wyzwalania migawki. To jedno niepowtarzalne ujęcie… bo za moment byłoby inne… inny grymas, inna poza, inne okoliczności… gdyż rzeczywistość się zmienia z każdą mijającą chwilą. Zdjęcia mają to do siebie, że wykraczają poza fizyczność obiektów, omijają bariery językowe i kulturowe, dając widzowi możliwość własnego odbioru i interpretacji.

Otwarciu wystawy towarzyszył pokaz slajdów kolejnych fotografii z Chin uzupełniony obszernym opisem zwyczajów i kultury codziennego życia chińczyków.

Po prelekcji były rozdane bilety na spektakle Teatru Polskiego we Wrocławiu.

[/read]

Pogadanka Teresy Stąpór: „Przyjazna przestrzeń”

W miejskiej bibliotece publicznej przy ul. M. Reja 1/3 odbyła się pogadanka „Przyjazna przestrzeń, czyli chińska sztuka aranżacji wnętrz”.

Już wiele lat temu Polacy zetknęli się z chińską sztuką aranżacji wnętrz i żywo się nią zainteresowali.

[read more=”Więcej” less=”Ukryj”]

Pojawiło się szereg opracowań dotyczących tego zagadnienia, powstały szkoły uczące zasad Feng Shui. Absolwentka wrocławskiej Akademii Feng Shui, Teresa Stąpór, w swoim wykładzie przybliża zagadnienie pojęć i zasad związanych z tą sztuką – co to jest pięć żywiołów i czym się charakteryzują, na czym polega dualizm świata czyli pojęcie energii Jin – Jang, jakie formy krajobrazu nas otaczają i jak to przekłada się na nasze życie. To tylko kilka z poruszanych na spotkaniu zagadnień.
Sztuka Feng Shui jest wielowymiarowa i skomplikowana, dlatego takie pogawędki ułatwiają jej zrozumienie i zastosowanie w swoim własnym otoczeniu.
Po wykładzie były rozdane bilety na spektakle Teatru Polskiego we Wrocławiu.

[/read]

Pogadanka Teresy Stąpór o Chinach

W miejskiej bibliotece publicznej przy ul. M. Reja 1/3 odbyła się pogadanka „Chiny siła w tradycji”.

„Kraj Środka” zawsze nas, Polaków, ciekawił. Zwyczaje, kultura i historia chińskiego narodu przyciąga naszą uwagę jak magnes.

[read more=”Więcej” less=”Ukryj”]

W swojej pogadance Teresa Stąpór opowiedziała o początkach chińskiej cywilizacji, narodzinach tradycji i kultury, o mitycznych ale także i historycznych postaciach, które stały się głównymi architektami rozwoju kulturalnego i gospodarczego. Co nas różni a w czym możemy odnaleźć – wspólne spojrzenie; dlaczego dachy chińskich domów mają swój specyficzny kształt; dlaczego pochówek zmarłego pełni kluczową rolę dla pomyślności rodziny – odpowiedzi na te i wiele innych zagadnień znalazły się w pogadance. Chiny są krajem fascynującym i takimi spotkaniami staramy się te fascynacje przybliżyć i opisać.
Po ciekawym wykładzie były rozdane bilety na spektakle Teatru Polskiego we Wrocławiu.

[/read]

Pierwsze zebranie stowarzyszenia

Pierwsze zebranie stowarzyszenia oprócz oficjalnego otwarcia powięcone było również pamięci Włodzimierza Adamczyka, jednego z założycieli RSTK, wspaniałego artysty plastyka.